Orlando Magic - Miami Heat
Kolejna noc w NBA i kolejny pojedynek na szczycie. Ekipa Orlando Magic zagra przed własną publicznością z głównym pretendentem do mistrzowskiego tytułu, zespołem Miami Heat. Początek konfrontacji w nocy z środy na czwartek o godz. 1.00 polskiego czasu.
Orlando w tym sezonie absolutnie nie zachwyca. Jak dotychczas drużyna z Florydy zdołała wygrać 15 spotkań przy 10 porażkach. Choć bilans ten z pozoru nie należy do najgorszych, to na pewno nie jest też szczytem marzeń, przede wszystkim dla kogoś takiego jak Dwight Howard. Amerykanin, który należy do absolutnej czołówki zawodników NBA, przejawia mistrzowskiego aspiracje, a w tym momencie jego team ma małe szanse, by je spełnić.
Coraz częściej spekuluje się na temat ewentualnego transferu Howarda. Bez tego zawodnika Orlando na pewno straci na wartości. Jak jednak Magic radzą sobie w składzie ze swoim liderem? Odpowiedź brzmi - w kratkę. Dlaczego? Otóż dlatego, że zespół z Florydy miewa lepsze i gorsze momenty. Szczególnie nieudana była dla ekipy Orlando końcówka stycznia. Przegrała ona wówczas aż sześć z ośmiu spotkań.
Początek lutego w wykonaniu Magic był już bardziej pomyślny. Zwycięstwa nad takimi rywalami jak Washington Wizards czy Cleveland Cavaliers wielkiej chluby jednak im nie przyniosły. W ostatniej kolejce natomiast Orlando uległo we własnej hali Los Angeles Clippers.
W szeregach Miami rzecz jasna niemal wszystko zależy od postawy liderów, czyli wielkiego tercetu, Lebron James - Dwyane Wade - Chris Bosh. W tym sezonie gracze ci nie schodzą poniżej pewnego i co ważne wysokiego poziomu. Trudno zatem spodziewać się, by nagły kryzys dopadł ich właśnie w starciu przeciwko Orlando.
Koszykarze Heat na pewno są faworytami najbliższego pojedynku. W tym sezonie udowodnili już, że liczy się dla nich przede wszystkim sukces i choć wśród ekspertów krążą różne opinie, to jednak należy oddać ekipie Miami, że stanowi kolektyw. Jeżeli zatem złapie ona swój rytm, a do tego naprawdę niewiele jej potrzeba, będzie bardzo trudno do zatrzymania. |