Phoenix Suns - Houston Rockets
Drużyna Marcina Gortata w ostatnim czasie złapała wiatr w żagle. Czy Suns utrzymają jednak bardzo dobrą passę? Zadanie na pewno nie będzie łatwe, bowiem w najbliższym pojedynku Słońca zmierzą się z Houston Rockets. Początek meczu w nocy z czwartku na piątek o godz. 3.00 polskiego czasu.
Jeszcze do niedawna ekipa Phoenix rzadko stawiana była w roli faworyta. Zespół ten prezentował się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Przegrywał seryjnie z rywalami z teoretycznie niższej półki. Stabilny i zarazem wysoki poziom utrzymywało zaledwie kilku graczy Słońc, w tym oczywiście polski rodzynek w NBA, Marcin Gortat.
Polak być może nie jest liderem zespołu z Arizony, jednak na pewno jej ważnym ogniwem. Poza nim solidnie spisuje się również weteran, Steve Nash. I to między innymi dzięki temu duetowi, Phoenix w ostatnim czasie wreszcie wskoczyło na właściwe tory.
Słońca wygrały trzy poprzednie pojedynki. Pokonały między innymi silny zespół Atlanty Hawks. W minionej kolejce natomiast ograły w wyjazdowym spotkaniu Milwaukee Bucks. Czy jednak drużyna ta jest w stanie podtrzymać zwycięską passę?
3 lutego gracze z Arizony mierzyli się już rywalem, z którym to przyjdzie im rywalizować po raz kolejny w następnym pojedynku. Wówczas w Houston górą był zespół miejscowych Rakiet, który w ostatnim czasie spuścił nieco z tonu, choć nie oznacza to rzecz jasna, że nie jest już groźny.
Na pewno szanse na rewanż nad Rockets są w tym momencie dużo większe niż jeszcze przed kilkoma tygodniami. Słońca być może nie błyszczą, jednak grają coraz bardziej stabilnie. Mimo że rywal jest wymagający, to bez wątpienia leży w zasięgu ekipy z Arizony. Za Suns przemawiają przede wszystkim takie czynniki jak atut własnego parkietu i dobra dyspozycja.
|