Vancouver Canucks - Toronto Maple Leafs
Spora część rezultatów z ostatnich nocy w najlepszej, hokejowej lidze świata wręcz szokowała. To też pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafią być rozgrywki NHL. Na pewno jedną z największych niespodzianek była ostatnio porażka New York Rangers z drużyną Chicago Blackhawks, która przedtem przegrała aż dziewięć kolejnych pojedynków.
W najbliższą noc murowanym faworytem do zwycięstwa będzie niewątpliwie ekipa Vancouver Canucks, która we własnej hali zmierzy się z Toronto Maple Leafs. Początek spotkania w nocy z soboty na niedzielę o godz. 1.00 polskiego czasu.
Warto zadać sobie w tym przypadku pytanie - jakie są szanse na to, by w tym pojedynku doszło do kolejnej niespodzianki. Z pozoru wydaje się, że niewielkie. Cunucks wygrali osiem z dziesięciu poprzednich pojedynków. W ostatnim starciu gładko odprawili na własnym lodowisku Colorado Avalanche.
Toronto jednak na pewno tanio skóry nie sprzeda, zwłaszcza że zespół ten stać na skuteczną grę. Warto jednak zaznaczyć, że Maple Leafs przegrali aż cztery z pięciu ostatnich meczów. Fatalną passę przełamali dopiero w minionej kolejce, kiedy to pokonali w Edmonton miejscowych Oilers. Zwycięstwo jednak w tym starciu nie przyszło im łatwo. Zapewnili je sobie dopiero w dodatkowym czasie gry.
Mimo że wszystkie znaki przemawiają w tym starciu za Canucks, to jednak zwycięstwo rywala w tym przypadku nie będzie uchodziło do miana sensacji. Jeżeli zespół z Vancouver zagra jednak równie skutecznie jak w poprzednich spotkaniach, powinien w tym meczu wywalczyć komplet cennych punktów.
|